środa, 8 lutego 2017

Autyzm to nie kara, to wyzwanie.

Kiedy juz opadna emocje po diagnozie pozostajemy z najtrudniejszym pytaniem: co teraz? Czy moje dziecko kiedykolwiek bedzie samodzielne? Czy wyprowadzi sie z domu? Pozna swoja druga polowke i zalozy rodzine? Czy doczekam dnia kiedy ukonczy studia, znajdzie prace, bedzie zyc jak mainstreamowy czlowiek?
Czy ja w ogole umiem wychowac autystyka?
Znam ten myslowy burdel, bylam tam zaledwie kilka miesiecy temu. Oficjalnej doagnozy nie ma ale nikt nie zostawia mi cienia zludzen ze ta oto nam dobrze znana latke autyzmu dostaniemy lada dzien i bedziemy z nia paradowac do konca zycia. Ja i Lili, Dudu i T.
Bo autyzm to nie tylko stan umyslu zdiagnozowanego. To tez wszystko co w naszym zyciu zmienia sie nieodwracalnie. Cala nasza autystyczna rodzina. Rodzina A+.
Moje zycie to w wielkiej mierze muzyka: daje mi sile, pcha mnie do przodu, jest zrodlem motywacji. Mimo ze ja talentu wokalnego nie mam za grosz (Lili plakala jako dziecko kiedy probowalam jej spiewac do snu) a z instrumentow to potrafie jedynie grac na nerwach T. (ale za to z jaka wprawa) to gdyby nie dobre brzmienie w tych najciezszych momentach kiedy grunt uciekal mi spod nog - nie dalabym rady.
Muzyka motywuje mnie do walki. Sluchajac rano w drodze do pracy ulubionych kawalkow laduje baterie na starcie z rzeczywistoscia.
"They say that your best ain't good enough, but don't bow down when you could be rising up!"
Szczegolnie ten fragment piosenki dedykuje Tobie Lili. Ty jestes fajterka po mamie. Ja tez zawsze bylam dziwna, mialam nie wielu przyjaciol ktorzy rozumieli mnie w 100%. W sumie nadal zostalo tylko dwoch: Twoj tata i Twoja mama chrzestna. Nie daj sobie nigdy wmowic ze jestes gorsza, glupsza, slabsza, spisana na straty. Nigdy nie klaniaj sie w pas kiedy moglabys sie wznosic w powietrze. Nie wierze ze sa granice ktorych razem nie przekroczymy. Wiem ze bedzie ciezko ale przeciez mamy siebie - Druzyna A+ - ja, Ty, tata i twoja mala siostra - przeciez jestesmy nie do pokonania!
"When everyone is a stranger turn anger into hope. (...) I say i don't care if the atom drops and i don't care if the world is lost. They never break You cause You're strong enough, They never break You if You turn your anger into hope!"
Dokladnie tak Mala Ksiezniczko. Jesli kiedykolwiek ktos cie zrani obroc ten gniew w sile i nadzieje ze wszystko bedzie lepiej: ludzie to ch*je. Uwielbiaja szydzic ze slabosci i innosci a sami na prawde czuja strach. Nikt cie nigdy nie zlamie jesli nauczysz sie obracac krzywde w dobro a gniew w nadzieje.
"You will never be broken again, sometimes darkness will show You the light."
Pamietasz mnie poltora roku temu Lili? Na granicy zmyslow, zmeczona, znerwicowana, placzaca non stop, malomowna, wiecznie zla? Ta cala ciemnosc byla mi potrzebna zeby znalesc swiatlo. Teraz juz wiem co musze zrobic aby naprawic swoje krzywdy. I ty tez pamietaj ze czasem musisz zobaczyc ciemnosc aby dostrzec blysk swiatla wiec nie poddawaj sie maly kroliczku chocby nie wiem co bo ja zawsze jestem za twoimi plecami, mimo ze czasem mnie nie widzisz.

Czy Lili bedzie kiedys samodzielna? Skonczy studia i wyjdzie za maz?
Nie wiem.
Ale wiem jedno. Autyzm to wyzwanie a ja kocham wyzwania. Nawet jesli nie uda mi sie osiagnac spektakularnego sukcesu uczac ja naszego swiata to obiecuje - Nie poddam sie.
Jestem menda, jestem uparta i jestem zmotywowana aby zwyciezyc ta walke o moja corke. I nie chodzi mi o to zeby ja dopasowac do schematu spoleczenstwa. Chce zeby byla szczesliwa.
Jesli uda mi sie to osiagnac to reszta przyjdzie sama.

Autyzm to wyzwanie ktore podejmuje.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz